6d3ac738-023d-43a3-bd01-0d7ab847a0b8.fileHow to Disappear Completely, reż. Przemysław Wojcieszek│ „Jak całkowicie zniknąć” otwiera scena magnetyczna: dwie kobiety siedzą naprzeciwko siebie w pustym metrze. Ich spojrzenia skradają się ku sobie, raz śmielej, innym znowu razem płochliwie i niepewnie. Gesty stają się coraz odważniejsze, to znowu wycofują się wstydliwie speszone. Jedna przyjmuje rolę nieokiełznanej podrywaczki, druga jej niewinnej ofiary – tylko po to, aby zaraz dziewczyny mogły się tymi rolami niespostrzeżenie zamienić. Porozumienie zostaje zawarte szybko i w milczeniu. Ta noc będzie ich.

Po tych paru chwilach w metrze szara rzeczywistość przestaje istnieć. Berlin traci geograficzną logikę i zamienia się w otwartą przestrzeń przez którą można płynąć, niczym przez rzekę. W świat migających kolorów, neonów, dyskotek, pustych ulic i zatłoczonych barów. Gerda i Mała Rozbójniczka poruszają się po nim bez konkretnego kierunku i celu. Niesie ich serce i spontaniczne kaprysy, czasami drogę wytyczają dźwięki muzyki i światła, do których dziewczyny lecą jak ćmy, aby na nowo zachłysnąć się sobą nawzajem. Reszta nie ma znaczenia – w końcu to one rządzą miastem. Przebrały się w długie suknie i niczym królowe życia sprawują władzę nad tą nocą.

„Jak całkowicie zniknąć” to film utkany z chwil nieistotnych, dźwięków, muśnięć, spojrzeń – zmysłowych doznań pchających do przodu „akcję” tego nagłego i niesprecyzowanego, jednonocnego romansu. Każdy błahy moment jest tu jednak na wagę złota. Wydaje się zapisywać w pamięci bohaterek na zawsze, jakby po kres ich życia miał z nimi zostać, pielęgnowany niczym najpiękniejsze wspomnienie. Przeżywają go tu i teraz i doskonale wiedzą, że zatrzymają go w sercu na zawsze. Zanurzają się w nocnej atmosferze, doceniają wagę chwili, która za chwilę będzie tylko soczystym przebłyskiem z przeszłości. W tym stosunku do wydarzeń dziewczyny wydają się w jakiś irracjonalny sposób sobie równe. W każdym innym temacie dzieli je bowiem przepaść i wysoki mur różnic. Speszona Gerda jest zamknięta w sobie, skryta, chłopięca, niepewna. Przemyka pod ścianą. Mała Rozbójniczka bezczelnie patrzy światu prosto w oczy, ma niewyparzony język i nieobliczalny temperament. Ich spotkanie to zderzenie dwóch różnych charakterów i zafascynowania własną odmiennością, na równi z zaintrygowaniem tymczasowością tego romansu – niepisanej reguły, wedle której toczy się ich „randka”. Jest jeszcze jedna rzecz wspólna między dziewczynami. Bez względu na to, czy są zahukanymi panienkami czy głodnymi ekscesów łobuziarami, sprawiają wrażenie głęboko nieszczęśliwych w swoim położeniu.

Chcący lub nie, film Wojcieszka z powodzeniem i oddaniem kolekcjonuje kontrasty i stereotypy. Są dwie różne od siebie panny, chaotyczny Berlin zestawiony z piękną łąką skąpaną w porannej rosie, szalona noc i melancholijny poranek. Każdy element grzecznie podporządkowuje się tu spójnej wizualnej poezji, ale i wpasowuje się w pewną krzywdzącą ramę jednonocnego związku, który nie miałaby prawa przedłużyć się na całe życie. On może istnieć tylko w takich warunkach i pod pewnym warunkami. W tym mieście i tej nocy. Konkretny charakter tego spotkania sygnalizuje się w filmie od pierwszej sceny i zaznacza się jego wyjątkowość na każdym kroku dziewczyńskiej eskapady. Romans Gerdy i Małej Rozbójniczki zostanie w nich na zawsze, ale nic nie zmieni. One wchodzą w niego z tą wiedzą i trzymają się w nim powszechnie znanych reguł. Niby można byłoby to policzyć filmowi na minus, gdyby nie kontekst kina Wojcieszka. „Jak całkowicie zniknąć” spełnia się mimochodem jako zupełne przeciwieństwo jego dotychczasowej twórczości. Jeśli poprzednie reżysera filmy głośno buntowały się, ten staje w obliczu czegoś, przeciwko czemu zbuntować się nie umie albo wie, że nie warto. Pewne ustalenia zostały poczynione, bilet na samolot kupiony, obietnice złożone, plan dopięty. Zarówno Gerda, jak i Mała Rozbójniczka doskonale wiedzą, gdzie pójdą po tej nocy. Nie ma wobec tego przekonania miejsca na bunt i czas, który dziewczyny spędzają razem ani trochę nie nosi jego cech. Ich spotkanie szybko przecież nabiera gorzkiego smaku, przesiąka ją zgoda na chwilowość, nigdy nie zmącona myślą, że ta noc będzie dłuższa. Odbywa się ona przy akceptacji reguł i wyborów losu. „Wybryk” Gerdy i Małej Rozbójniczki to wybryk buntownika składającego broń jeszcze przed jej wzniesieniem. ■

Urszula Lipińska


How to Disappear Completely / Jak całkowicie zniknąć  │ Director: Przemysław Wojcieszek │ Screenplay: Przemysław Wojcieszek │ Camera: Weronika Bilska │ Editing: Michał Poddębniak │ Music: Julia Marcell │ Cast: Agnieszka Podsiadlik, Pheline Roggan │ Producer: Katarzyna Majewska │ Production Company: Dynamo Karuzela Katarzyna Majewska / Odra Film │ Country: Poland│ Year: 2014 │ Running Time: 97 min. │ International Sales: Dynamo Karuzela Katarzyna Majewska │ Festival: T-Mobile Nowe Horyzonty 2014 │Distribution: Alter Ego Pictures│


Written by redakcja