Dawson City: Frozen Time, dir. Bill Morrison│Był rok 1978 kiedy w jednym z basenów w kanadyjskim miasteczku Dawson City znaleziono paczkę z taśmami filmowymi. Ktoś próbował je bezskutecznie utopić. Wcześniej, ktoś inny chciał je spalić. Jeszcze wcześniej, ktoś jeszcze inny usiłował je zakopać. Wieki temu te taśmy wydawały się bowiem bezwartościowe. Świat szalał na punkcie filmu dźwiękowego, więc nieme materiały filmowe nie były nikomu potrzebne. Jednak mimo tej niechęci i wielokrotnych prób zniszczenia, taśmy z Dawson City nie tylko przetrwały.  Posłużyły także do stworzenia z nich nowego dzieła – poetyckiego dokumentu Billa Morrisona.

Ta kolekcja jest bardzo obszerna i zróżnicowana. Składają się na nią 533 rolki filmowe o różnej tematyce, od reportaży z życia miasta po pierwsze filmowe fabuły” – opowiada Bill Morrison o kolekcji znalezionej w kanadyjskim basenie. „Są wśród nich krótkie formy filmowe, kroniki prasowe, pierwsze fabularne historie o rozmaitej treści. Mnie szczególnie ucieszyło, kiedy znalazłem w tym zestawie zapisy meczy baseballowych z 1917 i 1919 roku. Jestem wielkim miłośnikiem tej dziedziny sportu” – podkreśla filmowiec.

Z tych różnorodnych materiałów nakręconych w różnych epokach w Dawson City, Morrison stworzył dzieło spójne i linearne. Nakreślił historię burzliwych losów kanadyjskiego miasteczka, jednego z punktów na trasie amerykańskiej gorączki złota i miejsca targanego licznymi tragediami. To tu ojciec Donalda Trumpa, Fred, położył pierwszą cegiełkę pod późniejszą fortunę dzisiejszego prezydenta USA – odtworzył świetnie prosperujący burdel. To tu zdetonowaną bombę, która zabiła ponad trzydziestu niewinnych ludzi. To tu wrzucono do rzeki Yukon taśmy z filmami niemymi, dając wyraz frustracji, że lokalne produkcje nie mają jak konkurować z dźwiękowymi cudeńkami. „Tych filmów i kronik, z których ja stworzyłem „Dawson City: Frozen Time” nikt nie chciał zachować. Wszyscy próbowali je zniszczyć, spalić albo zakopać. Dla tylu ludzi te materiały nie miały najmniejszej nawet wartości. Podobnie jak całe Dawson City – tak często niszczone i doświadczane w przeszłości przez liczne tragedie” – podkreśla reżyser. „A mimo to zarówno te filmy, jak i samo miasto przerwały. Historia Dawson City to według mnie historia triumfu piękna. Mimo, że te filmy są bardzo stare, widać w nich dużo artystycznej dojrzałości i ujmującej świadomości rzemiosła filmowego. Każda rysa, ślad czasu, uszczerbek znajdujący się na tych taśmach to czyste piękno. Symbolizują one wielką, irracjonalną siłę przetrwania drzemiącą w tych materiałach. Drzemiącą też zarazem w samym kinie i jego historii” – dodaje twórca.

Przygotowując swój film, Morrison obejrzał wszystkie 533 rolki filmowe z kolekcji znalezionej w Dawson City. Połowę z nich wykorzystał ponownie tworząc własny film i osobistą historię kanadyjskiego miasteczka. „Dla mnie, Dawson City pokazane w tych archiwalnych filmach to miejsce pełne nostalgii i osobliwego dramatyzmu. Te cechy tego miejsca próbowałem w każdym razie wydobyć na pierwszy plan. To miasteczko jest zawieszone pomiędzy wspomnieniami i snami. Granica między nimi została tam totalnie zatarta, przez to, że Dawson City doświadczyło różnych irracjonalnych tragedii, niepotrzebnych walk i niefortunnych przewrotów. Kroniki z tej kolekcji niektóre z nich ilustrują” – stwierdza. „Chciałem, żeby mój film przeplatał je z historią kina, bo losy Dawson City w pewien naturalny sposób właśnie z nią się łączą. Takie połączenie lubię zresztą najbardziej i takich połączeń w swojej twórczości szukam” – podkreśla Morrison.■

Urszula Lipińska


Dawson City: Frozen Time│ Director: Bill Morrison│ Screenplay: Bill Morrison│ Camera: -│ Editing: Bill Morrison│ Music: Alex Somers│ Cast: -│ Producer: Bill Morrison, Madeleine Molyneaux │ Production Company: Hypnotic Pictures  / Picture Palace Pictures│Country: USA │ Year: 2016│ Running Time: 120 min.│ International Sales: Picture Palace Pictures│ Festival: Rotterdam IFF 2017│


Written by redakcja