eden21441

Eden, reż. Mia Hansen-Løve│„Eden” mógłby stać się przenikliwą kontynuacją „Father of my Children” – filmem o chłopaku wychowanym bez ojca, chowającym się w świecie własnej pasji przed pustką rodzinnego domu. Jednak u Mii Hansen-Løve ta pasja odgrywa dwuznaczną rolę. Jest zarówno miłością głównego bohatera, jak i jego największym przekleństwem.

W „Edenie” kamera nieprzerwanie podąża za Paulem. Nigdy nie traci z oczu jego osobistego spojrzenia na nocne życie Paryża lat 90., w które chłopak zanurza się stopniowo: najpierw słuchając płyt, potem bywając w kultowych klubach, a na końcu pojawiając się w nich jako DJ. Zapewne czyha tu na niego wiele pokus: narkotyki, alkohol, przypadkowe romanse i inne używki, ale Mii Hansen-Løve to nie interesuje. Choć wszystkie te rzeczy są obecne w życiu Paula, w „Edenie” używka jest jedna i uzależnia bardziej niż wszystkie inne razem wzięte. Jest nią muzyka. Miłość do niej pozostaje niezachwiana, nawet gdy w życiu Paula pojawiają się kobiety – niektóre na chwilę, inne na dłużej. Te pierwsze pozostawią w jego sercu ślad, te drugie wskażą mu drogę, gdy zabłądzi albo staną się dla niego lustrem, w którym przejrzą się jego słabości. Ale zanim to nastąpi, będzie przepięknie. Kolorowo, bajkowo i w aurze sukcesu.

Do pewnego momentu Paul wydaje się duchowo pokrewny z Antoinem z „Café de Flore” Jeana-Marca Vallée, tocząc swoje prawdziwe życie w klubowej atmosferze, w domu zaś nie znajdując nic, co mogłoby sprostać jego apetytowi. Jednak także dla Paula namiętność do muzyki z czasem staje się sposobem ucieczki od niepowodzeń i symbolem rozczarowania. Choć jego kariera rozwija się pomyślnie i wydaje się przynosić spełnienie, wraz z tym poczuciem rodzi się również pustka i frustracja, że życie nie miksuje mu się tak pomyślnie, jak dźwięki. Paul grywa na coraz większych imprezach, staje się coraz bardziej popularny, zbiera się również na odwagę, żeby założyć własny klub. I wtedy następuje w jego życiu krach.

„Eden”, podobnie jak w „Father of My Children”, pęka w połowie, rysując zdecydowaną linię między kolorowym, beztroskim etapem życia i jego ponurym następcą, który przychodzi pozbierać żniwo szczęśliwych lat. Mimo, że wszystko zaczyna się wymykać Paulowi z rąk, on nigdy nie siada bezczynnie i nie przestaje walczyć. Tyle, że jego walka w pewnym momencie tylko bardziej go pogrąża. Każdy ruch jest miotaniem się, każda decyzja – błędnym wyborem popychającym go w stronę dna. Być może przypisywanie kameralnemu filmowi Mii Hansen-Løve chęci obalenia mitu należałoby uznać za przesadę, ale „Eden” stawia pod znakiem zapytania święte przekonanie, że pasja koniec końców doprowadzi ludzi do szczęścia. Zadaje kłam twierdzeniu, że to ona chroni przed życiem marnym i smutnym, przynosi spełnienie, stanowi punkt odniesienia w chwili zagubienia i jest jedyną wartością, w którą warto wierzyć i kurczowo się jej trzymać w najtrudniejszych momentach. Mia Hansen-Løve opowiadając historię swojego brata zaprzecza takim teoriom, jednocześniej nie czyniąc z Paula kogoś opętanego obsesją. Paul jest jedynie zakochany w muzyce, przez długi czas czując wzajemność tego uczucia. Dopiero potem przekonuje się, że była to miłość ślepa; potrafiąca przysłonić prawdę, zabrać wszystko, a na końcu zafundować Paulowi potężny upadek.Pozostawiająca po sobie piękne wspomnienia, zupełnie przysłonięte przez wywołaną przez siebie ruinę ufundowaną na wściekłości, pustce i smutku. Gdy muzyka odchodzi, wszystko dokoła wydaje się szare i pozbawione smaku, a nade wszystko: wymagające odnalezienia się w życiu drugi raz. Bez żadnych dotychczasowych punktów odniesienia, bez doświadczeń, które przydałyby się w nowej rzeczywistości i bez najmniejszego choćby przekonania, że tym razem się uda.■

Urszula Lipińska


Eden │ Director: Mia Hansen-Løve │ Screenplay: Mia Hansen-Løve, Sven Hansen-Løve│ Camera: Denis Lenoir │ Editing: Marion Monnier │ Music: Daft Punk, Joe Smooth, Frankie Knuckles, Terry Hunter │ Cast: Felix De Givry, Pauline Etienne, Greta Gerwig │ Producer: Charles Gillibert │ Production Company: CG Cinéma │ Country: Francja │ Year: 2014 │ Running Time: 131 min. │ International Sales: Kinology │ Festival: San Sebastian FF 2014 │Distibution: M2 Films│


Written by redakcja