26df9370-68f3-4bb5-8e03-86657d3bebc9-620x372

The Look of Silence, reż. Joshua Oppenheimer │Tym razem nikt nie odgrywa tu scenek z przeszłości, nie udaje aktora, nie prowokuje show. Opowieści o indonezyjskich zbrodniach w „The Look of Silence” Joshuy Oppenheimera towarzyszy przede wszystkim ślad poczucia winy i podenerwowanie nawet w oczach tych, których jeszcze w „Scenie zbrodni” przepełniała głównie duma.

Być może dobrze, że ten film opowiada o tym samym, o czym mówiła „Scena zbrodni” i być może dobrze, że powstał on tak szybko, gdy w pamięci tkwi jeszcze poprzedni dokument Oppenheimera. „The Look of Silence” staje się bowiem wobec niego osobliwym filmem – aneksem; dookreśleniem sytuacji, a nawet podkreśleniem społecznego rozkładu sił po indonezyjskiej zbrodni. Mordercy mają wielki, wystawny, kolorowy film, bo żyją wystawnie i na bogato. Ofiary i poszkodowani mówią cichym głosem, mieszkają gdzieś na uboczu – im przypadł w udziale obraz stonowany i skromny.

Centralną postacią „The Look of Silence” jest Adi, który w indonezyjskiej masakrze stracił brata. Nie pragnie zemsty, ból nauczył się już dobrze kamuflować, ale nie wystarcza mu obejrzenie dokumentalnego zapisu zbrodni podsuniętego przez Oppenheimera. Chce spotkać się z oprawcami. Ci, w „The Look of Silence” już nie są butnymi staruszkami, którzy postawili sobie państwo na trupach swoich sąsiadów. Nie garną się już tak bardzo do opowiadania, przechwałek, inscenizacji. Kulą się w sobie. Stać ich tylko na wyznanie wiary, że przeszłość to przeszłość, nie ma po co do niej wracać. Wciąż są tak samo marni, jak byli w „Scenie zbrodni”, ale teraz nikt nie daje im miejsca na podium i przestrzeni do popisywania się. Tym razem, kiedy trzeba, Oppenheimer staje za Adim. Za jego więdnącym, ponad stuletnim ojcem i matką, wciąż cierpiącą po śmierci jednego syna i nieprzerwanie drżącą o życie drugiego.

Prosta forma „The Look of Silence” podtrzymuje portret Indonezji jako dziwacznego państwa paradoksów, wciąż nie potrafiącego obrać ścieżki pokoju, pojednania i odbudowy. Oppenheimer, tym razem zamiast pozycji kreatora i prowokatora, przyjmujący rolę obserwatora, patrzy na różne zderzenia i wyraźnie pokazuje, że nie przynoszą one żadnej ulgi. Rodziny ofiar spotykają rodziny katów, dzieci katów spotykają dzieci ofiar i żadne z tych spotkań nie zmieni rzeczywistości pokrzywdzonych, pogrążonych w niezgodzie i bólu. Przeszłość wciąż wisi nad społeczeństwem, sprawiając wrażenie pułapki, z której nie ma ucieczki. Mordercy nieodmiennie pozostają w podręcznikach historii bohaterami, ofiary wymownie reprezentuje Adi – cichy, niepozorny. Pozostający na marginesie życia.■

Urszula Lipińska


The Look of Silence │ Director: Joshua Oppenheimer │ Screenplay: – │ Camera: Lars Skree │ Editing: Niels Pagh Andersen │ Music: Seri Banang, Mana Tahan │ Cast: Adi Rukun │ Producer: Signe Byrge Sørensen, André Singer, Errol Morris, Werner Herzog │ Production Company: Final Cut for Real / Making Movies / Piraya Film / Spring Films / Anonymous │ Country: Denmark / Indonesia / Norway / Finland / United Kingdom │ Year: 2014 │ Running Time: 98 min. │ International Sales: Cinephil │ Festival: Venice FF 2014 │


Written by redakcja