dazzling_light_stills01

The Dazzling Light of Sunset, dir. Salome Jashi │Tsalenijkha to małe gruzińskie miasteczko, które wydaje się leżeć poza światem. Ma swój rytm, swoje rytuały, swoje radości i swoje smutki. Salome Jashi zagląda tam z kamerą i podążając za kilkoma bohaterami, próbuje wyczuć gdzie bije serce tego miejsca. W stacji lokalnej telewizji, walczącej o pokazanie ludziom szerszej rzeczywistości? Na ulicy? Na konkursie piękności? A może na koncertach, gromadzących tak wielu mieszkańców?

Podczas kręcenia i montowania tego filmu ważne było dla mnie kilka rzeczy. Przede wszystkim chciałam, żeby materiał mieszał uniwersalne treści, walory lokalnej kultury i próbę jej zrozumienia” – podkreśla Salome Jashi, która w gruzińskim miasteczku spędziła wiele miesięcy, klucz do pokazania jego mieszkańców znajdując w…Szekspirze. „W pewnym momencie zauważyłam, że w tym miasteczku wielu ludzi ma niezwykłą pasję do występowania na scenie. Dla mnie tkwiło w tym coś szekspirowskiego, koncept, w którym „cały świat jest sceną, a ludzie na nim to tylko aktorzy” – stwierdza reżyserka. W jej filmie często zatem zaczęła się przejawiać teatralna scena. Kobiety biorą udział w koncertach i recitalach, zaś dziewczynki paradują na wybiegu w konkursach piękności. Do nakładających się rzeczywistości dochodzi jeszcze telewizja, w której pierwszej skrzypce gra dziarska dziennikarka Dariko. Ona z kolei szuka w miasteczku czegoś więcej, zazwyczaj szczelnie ukrytego przed oczami jego mieszkańców.

To właśnie w momencie, kiedy spotkałam Dariko zdecydowałam, że mój film powstanie w tym miasteczku. Z jednej strony podobało mi się jej olbrzymie zaangażowanie i walka. Po drugie, zafascynowało mnie to, jak miała urządzone swoje telewizyjne studio, wyróżniające się wielkim, kolorowym muralem. Po trzecie ujęło mnie miasto – jego energia i spokój. Nie przeczuwałam czego spodziewać się po tym miejscu i po mieszkających tam ludziach. Nie wiedziałam jakie historie znajdę” – mówi Salome Jashi, dodając, że w Tsalenijkha znalazła dwa, zderzające się ze sobą nastroje. Z jednej strony zauważyła w miasteczku atmosferę pewnego końca, z drugiej – piękno i błysk. Te sprzeczności ostatecznie postanowiła zawrzeć w tytule filmu.

Nie do końca było tak, że szukałam w tym materiale historii. Być może najbardziej uporządkowanym wątkiem wydaje się ten opowiadający o lokalnej telewizji – i wokół niego obudowałam kilka luźno snutych historii mieszkańców Tsalenijkha. Na końcu kręcenia pojawiały się pewne wątpliwości w jaki sposób to miasteczko zostanie sportretowane w filmie. Rozumiałam te obawy. Dla nich byłam przecież kimś obcym, dziwnym człowiekiem, który przychodzi filmuje cię przez rok i powoli odkrywa to, co dla ciebie ważne i wartościowe. Na razie mój film widziały zaledwie dwie mieszkanki Tsalenijkha i bardzo im się podobał. Uznały go za wiarygodny portret otaczającej ich rzeczywistości. Porusza ich także sukces mojego dokumentu. Cieszą się, że ludzie chcą go oglądać i sympatyzują z bohaterami” – opowiada reżyserka. Ona, podobnie, jak jej bohaterowie bardzo cieszy się z międzynarodowego sukcesu filmu i nagród, które dokument zdobywa.

Ale to nie statuetki są najważniejszym czynnikiem mojego dokumentu. Cieszy mnie przede wszystkim to, że pokazany w nim świat widzowie witają z zainteresowaniem, zrozumieniem, a przede wszystkim – z czułością i sympatią” – zaznacza reżyserka. ■

Urszula Lipińska


│Artykuł powstał dzięki uprzejmości│

jihlava-international-documentary-film-festival

The Dazzling Light of Sunset / Daisis miziduloba│ Director: Salome Jashi │ Screenplay: Salome Jashi │ Camera: Salome Jashi  │ Editing: Derek Howard │ Music: – │ Cast: -│ Producer: Urte Fink, Salome Jashi, Gregor Streiber │ Production Company: Inselfilm / Sakdoc │Country: Georgia / Germany │ Year: 2016│ Running Time: 74 min.│ International Sales: Syndicado│ Festival: Jihlava IDFF 2016│


Written by redakcja